WESPRZEĆ NAUKĘ NATURĄ

   Życie i zdrowie są bezcenne, jednak nietrwałe i nieustannie narażone na niebezpieczeństwo. Do ich ochrony mamy wprawdzie sprzęt najnowszej generacji, nowoczesne leki, wysoko kwalifikowany personel medyczny, a także kolejne badania i odkrycia naukowe. Czy to jednak wystarcza?

Leki chemiczne, syntetyczne zawojowały świat. Bez nich nie potrafimy sobie wyobrazić nowoczesnego leczenia. Proste  w użyciu i dostępne w bogatej palecie, nie okazały się, niestety, uniwersalnym panaceum. Wiele z nich działa szybko, niemal „od ręki”, czasem jednak nie da się uniknąć negatywnych konsekwencji. Dowodzą tego wykazy przeciwwskazań, interakcji i działań ubocznych wyszczególnianych przez producentów w ostrzeżeniach na załączanych ulotkach.


Czasami nie pozbywamy się samej choroby, a zwłaszcza jej przyczyn, a jedynie łagodzone są objawy. Leki musimy brać latami albo do końca życia; decydować się na mniej lub bardziej toksyczne „podleczanie”. Bywa też i tak, że żadne znane i dostępne leki nie działają. Zażywamy je, zmieniamy na silniejsze i stosujemy zabiegi, a mimo to choroba postępuje.


Dotyczyć to może bardzo różnych procesów chorobowych, także nowotworów. Nie powinniśmy się wówczas załamywać i tracić wiary w odzyskanie pełni zdrowia. Swoje „koło ratunkowe” oferuje nam Matka Natura. Wystarczy po nie sięgnąć.

W dobie wszechogarniającej nas  chemii świat roślin leczniczych traktowany jest nieufnie. Tymczasem fitoterapia okazuje się bezpieczna i zaskakująco skuteczna, zwłaszcza stosowana równolegle z leczeniem klasycznym. Znakomicie je dopełnia i intensyfikuje, znacząco ułatwiając i przyspieszając powrót do zdrowia.
 

Nie rezygnując zatem z dotychczasowego leczenia mamy szansę zdecydowanie je wzmocnić, WESPRZEĆ NAUKĘ NATURĄ.

Przykładem takiego wykorzystania zdrowotnego bogactwa natury mogą być kliniki (także onkologiczne i najczęściej prywatne), m.in. w Stanach Zjednoczonych i Szwajcarii i osiągane przez nie wyniki. To przykład powrotu do „korzeni”, które (mało kto o tym pamięta) były przecież podstawą leków i medycyny klasycznej.

Rozwój techniki i komunikacji otworzył  nam świat, udostępniając jedną z najcenniejszych naturalnych aptek Ziemi, jaką jest roślinność Andów i puszczy Amazonii. Nie odkryliśmy jej teraz. Jej unikalną moc leczniczą znali już i doceniali Inkowie, niektóre z  roślin czcząc jako święte i oddając im cześć.

Wielkie zasługi dla upowszechniania praktycznej wiedzy o nich i dla ich naukowego poznania położył zmarły kilka lat temu ojciec Edmund Szeliga. Polski misjonarz, założyciel Peruwiańskiego Instytutu Fitoterapii Andyjskiej w Limie (IPIFA), noszącego obecnie jego imię. To legenda peruwiańskiej fitoterapii, jej nestor, odkrywca, badacz, gorący entuzjasta i krzewiciel. Twórca „pomostu” między indiańską tradycyjną medycyną a nowoczesną wiedzą i nauką. Z jego inicjatywy podjęto szereg badań naukowych i laboratoryjnych.
To także szansa dla nas wszystkich.

 




                                                                            ORYGINALNE, SPRAWDZONE I GWARANTOWANEJ JAKOŚCI ZIOŁA
                                                                 DO KUPIENIA W SKLEPIE INTERNETOWYM WWW.PERUWIANSKIEZIOLA.PL